Archiwum dla lipiec 2008
Na krzywy ryj :-)
Miałem czekać dwa lata… ale dzięki życzliwości jednej Pani (cmoki, Serek :c), dorwałem się do Yaśki poza kolejką – na godzinę, a raczej na jedną rolkę, kilka klatek. Iii… straszna radocha
. Nawet pomimo tego, iż była to rolka „instruktażowa”, więc focona z czapy – bez żadnego wcześniej opracowanego planu lub pomysłu. Jak wspomnieli poprzednicy robota prosta, czysta i przyjemna. Tylko załadować kliszę i voila
Chyba pierwsza wiosenno-letnia niedziela w Katowicach. Dobry dzień. Yaśka, słońce i dobre towarzystwo. Kupa radości. A że miasto wygląda, jak wygląda… :c)))))
Teraz zaczekam grzecznie te dwa lata. Wiem, że warto
.
Raz jeszcze dzięki dla Bokeh’a.
Casiel






