my name is Yasia

and I will travel the world (ok, Poland mainly)

Na krzywy ryj :-)

z 10 komentarzami

Miałem czekać  dwa lata… ale dzięki życzliwości jednej Pani (cmoki, Serek :c), dorwałem się do Yaśki poza kolejką – na godzinę, a raczej na jedną rolkę, kilka klatek.  Iii… straszna radocha :) . Nawet pomimo tego, iż była to rolka „instruktażowa”, więc focona z czapy – bez żadnego wcześniej opracowanego planu lub pomysłu. Jak wspomnieli poprzednicy robota prosta, czysta i przyjemna.  Tylko załadować kliszę i voila  :)

Chyba pierwsza wiosenno-letnia niedziela w Katowicach.  Dobry dzień. Yaśka, słońce i dobre towarzystwo. Kupa radości. A że miasto wygląda, jak wygląda… :c)))))

Teraz zaczekam grzecznie te dwa lata. Wiem, że warto :) .

Raz jeszcze dzięki dla Bokeh’a.

Casiel

Written by iliveforbokeh

lipiec 5, 2008 @ 5:13 am

Napisane w Bez kategorii

Odpowiedzi: 10

Subscribe to comments with RSS.

  1. I would like to thank Casiel for putting the project out of a coma with these great pictures, it’s so good to finally see the project alive again.

    big thanks, Bokeh :-)

    iliveforbokeh

    lipiec 5, 2008 at 5:15 am

  2. Jak to zobaczyłem to mi normalnie kopara opadła, dalej nie wierze w aktualizacje bloga :o

    Jimmi

    lipiec 5, 2008 at 7:55 am

  3. ufff wreszcie coś ruszyło:) zdjecia jka zwykle niezłe. taki przyjemny street. pozdrawiam

    uriel1986

    lipiec 5, 2008 at 8:07 am

  4. nareszcie. alleluja! teraz miejmy nadzieję będzię już ‘z górki’ i będą się w miarę regularnie pojawiać tutaj zdjęcia:) ponoc wiara czyni cuda:D fajne pozytywne przyjemne zdjęcia:)

    anna.maria.jamroz.

    lipiec 5, 2008 at 5:46 pm

  5. noooo wkoncu

    przyjemne szoty

    konradj

    lipiec 5, 2008 at 6:17 pm

  6. no wreszcie, wreszcie.
    trzecie mi się podoba najbardziej – strzałki w jedną, koleś w drugą :)

    dakar

    lipiec 5, 2008 at 10:48 pm

  7. nie wypada mi chyba jako autorowi, ale cięzko się powstrzymać… przy pierwszym coraz gęstsze skojarzenia… takie bardzo “nasze” abbey road :cP

    Casiel

    lipiec 6, 2008 at 12:11 am

  8. ołjeah, choć mie tam zora nie przeszkadzała na parapecie :D :P

    headless/pastwisko

    lipiec 7, 2008 at 10:17 pm

  9. Ojj, dłuży się dłuży.

    BlazewiczBlazej

    lipiec 8, 2008 at 7:48 pm

  10. az nie wierze

    SQuork

    lipiec 16, 2008 at 8:00 pm


Dodaj komentarz