Archiwum dla luty 2009
Sochaczewskie wakacje.
Najsampierw chciałbym serdecznie podziękować Tomkowi, dzięki któremu straciłem swe średnioformatowe dziewictwo
Yasia trafiła do mnie w najgorszym dla mnie okresie, świątecznym. Dużo roboty, mało czasu, ale zebrałem się i parę zdjęć zrobiłem, gorszych i jeszcze gorszych, ale są. Dopiero teraz sobie uświadomiłem jak dużo w moim życiu zmienił ten epizod. Na lepsze. Gdyby kiedyś ktoś mi powiedział, że tyle mocy ma w sobie zwykły aparat, wyśmiałbym go.
Chciałbym też wszystkich przeprosić, że tyle czasu zajęło mi opublikowanie zdjęć, lecz na dwa dni po ślubie zmuszony byłem wziąć rozwód z moim skanerem. Dla zainteresowanych dodam, że po wielu dniach walki wróciliśmy do siebie.
Zapomniałbym, podziękowania dla Kuby, który pomógł mi założyć pierwszą w życiu prezerwatywę
Na koniec życzę Wam wszystkich wielu udanych kadrów.
Krzysztof Wolanin (KrzysiMisi)




































Tak, tak. Ten na końcu to facet