Sochaczewskie wakacje.
Najsampierw chciałbym serdecznie podziękować Tomkowi, dzięki któremu straciłem swe średnioformatowe dziewictwo
Yasia trafiła do mnie w najgorszym dla mnie okresie, świątecznym. Dużo roboty, mało czasu, ale zebrałem się i parę zdjęć zrobiłem, gorszych i jeszcze gorszych, ale są. Dopiero teraz sobie uświadomiłem jak dużo w moim życiu zmienił ten epizod. Na lepsze. Gdyby kiedyś ktoś mi powiedział, że tyle mocy ma w sobie zwykły aparat, wyśmiałbym go.
Chciałbym też wszystkich przeprosić, że tyle czasu zajęło mi opublikowanie zdjęć, lecz na dwa dni po ślubie zmuszony byłem wziąć rozwód z moim skanerem. Dla zainteresowanych dodam, że po wielu dniach walki wróciliśmy do siebie.
Zapomniałbym, podziękowania dla Kuby, który pomógł mi założyć pierwszą w życiu prezerwatywę
Na koniec życzę Wam wszystkich wielu udanych kadrów.
Krzysztof Wolanin (KrzysiMisi)




































Tak, tak. Ten na końcu to facet
Jasia zyje!
Naaaaajssss
Tomasz Wieczorek
luty 23, 2009 at 12:37 pm
W końcu coś nowego!
barbarajoanna
luty 24, 2009 at 9:48 pm
yeahh!
wesołych świąt
maciejgapinski
marzec 1, 2009 at 1:52 pm
Masa dobrych zdjec, bardzo mi sie pododbac co zes wyczynial z Yaska
bokeh
marzec 7, 2009 at 1:20 pm
do twarzy Ci w tej czapce:D
anna.maria.jamroz.
marzec 18, 2009 at 6:59 pm
oj, przegapilem kolejne “odrodzenie”, a podoba mi sie kilka kadrow. :c)
Casiel
marzec 25, 2009 at 2:00 pm
jest jest parę naprawdę dobrych fotek
Artur Kulig
maj 1, 2009 at 8:03 am