my name is Yasia

and I will travel the world (ok, Poland mainly)

Archive for the ‘1’ Category

O.S.T.R i J.P.

with one comment

Witam

Dzięki wielkie, że mogłem uczestniczyć w tym projekcie.
Yasia jest piękna i kiedy tylko pojawia się na ulicy wzbudza
poruszenie u przechodniów 🙂
To drugi aparat średnioformatowy (po psixie), który trzymałem
w rękach. Niżej przedstawiam to co udało mi się nią ustrzelić.

Pozdrawiam
DaKar
http://dakart.digart.pl/
http://dakar.fotolog.pl/

Zdjęcia robiłem w Ostrowie Wielkopolskim i Jankowie Przygodzkim.

Ostrów Wlkp., rynek

Ostrów Wlkp.

Ostrów Wlkp.

Ostrów Wlkp, okolice dworca PKS

Ostrów Wlkp. piaski

Ostrów Wlkp, piaski

Janków Przygodzki

I na deser San i Junior
San i Junior

Reklamy

Written by yasia

Styczeń 30, 2010 at 10:05 am

Napisane w 1

Tagged with , ,

Yasia mój prezent na urodziny :)

leave a comment »

Written by yasia

Styczeń 13, 2010 at 2:59 pm

Napisane w 1

Antonina + Yasia = ojezu!

7 Komentarzy

Witam serdecznie wszystkich czytających, wyczekujących na nowości i wiernych fanów Yasi podróżniczki.
Nazywam się Antonina, na digarcie można mnie odnaleźć po nicku mariea no i 2 tygodnie temu przywędrowała do mnie Yasia. Dzisiaj niestety musiałam ją odesłać (przepłakałam cały okres stania w kolejce na poczcie 😉 ) do następnego uczestnika tego fantastycznego projektu.
Ale jak fajnie było! 🙂

Średni format nie jest dla mnie nowością- dzięki mojemu chłopakowi uczyłam się średnioformatowych sztuczek (bez światłomierza w dodatku) na Lubitelu 166. Zrobiłam kilkanaście filmów na tym radzieckim (dobrze mówię?) cudzie zanim w moje dłonie wpadły smaczniejsze kąski takie chociażby jak hasselblad czy mamiya. No ale tutaj o Yasi…

Pięknego poranka pedałuję po lesie (ostatnio rower stał się moim najlepszym przyjacielem) i słyszę dzwoniącą komórkę w moim plecaku… odbieram telefon i zdążyłam tylko usłyszeć: „dzień dobry, czy tu Antonina Dolaniecka?” -tak, to ja.. o co chodzi- bip bip bip. Komórka się rozładowała.
No ok. W takim razie pedałuje co sił do domu (przy okazji gubiąc się w lesie) i mając najgorsze myśli w głowie („jezu, coś się komuś stało, jest w szpitalu. boże, a co jeśli mi się teraz coś stanie i nie będę miała jak wezwać pomocy, bo ta głupia komórka padła..” itp itd).
Otwierając drzwi od mieszkania sąsiad z naprzeciwka wychyla swoją siwą głowę mówiąc, że ‚ma coś dla Panienki’ i dając mi dziwną paczkę. Zdziwiona byłam jak nie wiem, bo niczego się nie spodziewałam, w dodatku paczka od jakiegoś Piotra-cholera jasna, a co jeśli to bomba?! 🙂 Dopiero otwierając misternie zapakowane pudełko i wyciągając przepiękną Yasię (która uśmiechała się do mnie nieśmiało i mrugala swoimi pięknymi dużymi ślepkami) przypomniałam sobie i o Piotrze i o tym, że przecież to JUŻ MOJA KOLEJ! ( Okazało się, że tajemniczy telefon w lesie dostałam od Pana listonosza i wszystkie złe mysli się ulotniły a komórka poszła ‚pod prąd’ )
Długą ją dotykałam, głaskałam, obracałam, potrząsałam aby w końcu odstawić ją na półkę i dając jej trochę odetchnąć świeżym powietrzem.
Mój chłopak wrócił z pracy, niesamowicie się ucieszył widząc w końcu jakiś porządny średni format w domu. (jego przemyślenia i inne historie w osobnej notce- nie będę za niego odwalać tej roboty, o nie! :D)
Następnego dnia zakupiliśmy filmy i zaczęliśmy działać. Radek przetestował Yaśkę na mnie a następnego dnia ja wykorzystałam ją do niecnych celów focenia przecudownej Pauliny. O Paulinie będę się rozwodzić gdzie indziej i kiedy indziej- Yasia pomimo trudów dała radę (pokrętło do zmieniania czasów było zablokowane i dopiero ręcznik pomógł nam pójść na jakiś kompromis 🙂 ).
Popatrzcie sobie:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

niestety Laboludy nie zeskanowały mi 2 klatek tak więc jak Radek będzie coś skrobał to ja dorzucę jeszcze swoje dwie klatki 😀
ogólnie przygodę yasiową wspominam przeogromnie miło i cholerka, ja chcę jeszcze raz!!! 🙂

Written by yasia

Wrzesień 2, 2009 at 6:53 pm

Napisane w 1